stat4u

„Szkoła bez przemocy“ - przeciwdziałanie przemocy rówieśniczej w szkołach podstawowych i gimnazjach Jeleniej Góry – prezentacja programu
07.11.2012 rok.
Powiększ
Przemoc w szkole, to w dużej mierze odwzorowywanie, czy też odreagowywanie przemocy w rodzinie.
Od 1 sierpnia 2010 r. obowiązuje w Polsce znowelizowana ustawa z dnia 29.07.2005 r. o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Nowelizacja uregulowała przede wszystkim kwestie kar cielesnych oraz ochronę zdrowia i życia dzieci. Dokładnie: wprowadziła zakaz stosowania kar cielesnych wobec dzieci, kładąc nacisk na profilaktykę i wzmocnienie ochrony ofiar przemocy, m.in. przez skuteczną izolację sprawców, czyli stosowanie środków separujących.
Do tej pory nie można było np. wyrzucić z domu agresywnego domownika, jeżeli był on właścicielem mieszkania. Nowy przepis to zmienia. Można wyrzucić z domu każdą agresywną osobę, nawet jeśli jest właścicielem mieszkania.
Ale to jeszcze nie wszystko. Znowelizowana ustawa nakłada na gminę obowiązek zapewnienia ofiarom przemocy darmowej opieki medycznej. Chodzi tu nie tylko o opatrzenie ran po pobiciu, ale także o obdukcję. Dotychczas takie badania były płatne, co często utrudniało kobietom dochodzenie swoich praw przed sądem.
Znowelizowana ustawa pozwala też na zabranie dziecka rodzicom, jeżeli zagrożone jest jego zdrowie i życie. Jednak decyzja taka nie może być podejmowana jednoosobowo przez pracownika socjalnego, ale wspólnie z funkcjonariuszem policji i przedstawicielem służby zdrowia. W takiej sytuacji można dziecko oddać pod opiekę najbliższej rodzinie, np. babci. Do tej pory w takich sytuacjach dzieci trafiały do placówek opiekuńczo-wychowawczych.
Ustawa daje rodzicom prawo do odwołania się od powyższej decyzji. W przypadku zabrania dziecka z domu w sytuacji zagrożenia jego życia, sąd rodzinny musi niezwłocznie, w trybie 24-godzinnym, podjąć decyzję o jego dalszych losach. W takim samym trybie ma być rozpatrywane odwołanie rodziców. Ustawa wprowadza też obowiązkową terapię dla sprawców przemocy.
Kiedy sejm uchwalał przedmiotową zmianę ustawy, wielu rodziców twierdziło, że nie wyobrażają sobie wychowania dziecka, bez możliwości karania go przy wykorzystaniu tzw. klapsa. Należy zdecydowanie sprzeciwiać się takiemu sposobowi myślenia, bowiem dawniej wobec dorosłych stosowano np. karę chłosty, jednak z czasem uznano, że takie traktowanie jest niegodne. A przecież dzieci zasługują na taki sam szacunek jak ludzie dorośli.
W toku prac parlamentarnych do pierwotnego projektu zmian ustawowych wprowadzono dwie zasadnicze poprawki, wg mnie niekorzystne.
Pierwszą polegającą na wykreśleniu zakazu stosowania przemocy psychicznej i innych form poniżania dziecka. Drugą do artykułu uprawniającego pracowników socjalnych do interweniowania, gdy zagrożone jest życie lub zdrowie dziecka. Obecnie jest to możliwe tylko w sytuacjach związanych ze stosowaniem przemocy w rodzinie. A co z zaniedbaniem, głodzeniem i innymi przejawami braku należytej opieki? Przecież to ewidentnie zagraża życiu i zdrowiu dziecka!
Zobaczymy jaki jest efekt powyższej nowelizacji - jak poprawiła sytuację nieletnich, bowiem zdecydowano aby minister pracy i polityki społecznej oraz Rzecznik Praw Dziecka przedstawili Sejmowi i Senatowi informację o skutkach tej ustawy po roku jej obowiązywania, nie później niż do 31.10.2011 r.
By poznać te efekty zapoznałem się dość szczegółowo ze Sprawozdaniem Rady Ministrów z realizacji „Krajowego programu przeciwdziałania przemocy w rodzinie” za 2010 r. oraz z Informacjami ministra pracy i polityki społecznej oraz rzecznika praw dziecka o skutkach obowiązywania ustawy z dnia 10 czerwca 2010 r. o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie oraz niektórych innych ustaw, wraz ze stanowiskami Komisji Polityki Społecznej i Rodziny dotyczącymi tych dokumentów.
Niestety nie napawają optymizmem. Widać, że powyższe instytucje (dwie to organy rządowe, a jedna to organ niezależny) niedostatecznie ze sobą współpracują, że ta współpraca jest nieskoordynowana, że nie ma tu żadnej wymiany myśli i poglądów.
Informacja ministra pracy i polityki społecznej to jedynie zbiór suchych faktów - nie odpowiada definicji analizy skutków funkcjonowania przedmiotowej ustawy, zaś Rzecznik Praw Dziecka, ze względu na stosunkowo krótki okres poddany analizie (rok od wejścia ustawy w życie), też niczego nadzwyczajnego nie wniósł.
Nie jestem więc w tej sprawie optymistą z powyższych powodów, ale też dla tego, że choć minął już drugi rok obowiązywania przedmiotowej ustawy, m.in. zakazu stosowania kar cielesnych - bicia dzieci, na polskim rynku księgarskim pojawiło się kilka książek, które… nauczają jak poprawnie je bić, w których to pas ma być kluczem do dziecięcego serca.
Oto w czerwcu br. rozpętała się kampania: Stop cenzurze książek chrześcijańskich – wzywanie przez katolickie portale do protestów przeciwko szykanom (Sic!) Rzecznika Praw Dziecka (RPD) skierowanym ku wydawcom chrześcijańskim publikującym książki na tematy rodzinno-wychowawcze.
A przecież dwie z powyższych książek zalecają tresowanie dzieci. Pierwsza: „Jak trenować dziecko Trening czyni mistrza”, porównuje dzieci m.in. do mułów, myszy i szczurów, które także można wytresować tak, by reagowały na określone bodźce za pomocą rózgi lub trzciny, zaś druga: „Mądra Miłość Jak wychowywać dzieci ucząc je odpowiedzialności”, wskazuje że należy to czynić za pomocą bicia ręką.
M.in. na wniosek KOPD, Rzecznik Praw Dziecka skierował do warszawskiej prokuratury doniesienie o popełnieniu przestępstwa przez odnośne oficyny wydawnicze. - To uprzedmiotowienie dziecka, nie do zaakceptowania w XXI wieku – pisał, bowiem w Polsce obowiązuje ustawowy całkowity zakaz stosowania wobec dzieci kar cielesnych przez rodziców i opiekunów prawnych w domu oraz w szkole, a książki te są poradnikami jak je stosować „poprawnie”.
Mimo powyższego, na rynku wydawniczym pojawiły się kolejne tego typu pozycje, też wydawców chrześcijańskich: „Wychowanie dziecka według Pisma Świętego”, „I kto tu rządzi Poradnik dla sfrustrowanych rodziców”, „Dzieci i wychowanie Pytania i odpowiedzi” oraz „Klucz do serca twojego dziecka”.
Do ich wydawców Biuro Rzecznika Praw Dziecka skierowało pisma-prośby o wycofanie tych pozycji ze sprzedaży, bowiem znajdują się w nich szczegółowe instrukcje bicia dzieci za pomocą różnych narzędzi, z różnym natężeniem, zależnym od rodzaju przewinienia – otwarcie namawiające do stosowania przemocy.
Ale obrońcy tych wszystkich książek optują za tradycyjnymi metodami perswazji z użyciem bata i dyscypliny. Robią to, jak twierdzą… w trosce o to, by za kilka miesięcy również Biblia nie była objęta cenzurą Rzecznika. W Biblii bowiem jest jasno napisane - twierdzą protestujący, …że rodzice maja wręcz obowiązek stosowania kar cielesnych… z miłości do dzieci, która jest ważniejsza niż głupie prawo. Kary fizyczne są prawem rodziców, wynikającym z nauczania Biblii!
Zwolennicy rózg i klapsów wysyłają listy do kancelarii Premiera, RPD RP, Ministra Sprawiedliwości i prezesa NIK w celu zmuszenia tych organów do zajęcia się …skandalicznymi – jak twierdzą, praktykami RPD, które ze względu na biblijne odniesienia i wartości, zaczynają przypominać czasy niechlubnej, komunistycznej cenzury.
W listach tych cytowane są te fragmenty Biblii Tysiąclecia, które (tak twierdzą) jednoznacznie zalecają stosowanie określonych „metod wychowawczych”:
Ps 89,31-34: A jeśli synowie jego porzucą moje prawo i nie będą postępować według mych przykazań, jeżeli naruszą moje ustawy i nie będą pełnili moich rozkazów, ukarzę rózgą ich przewinienia, a winę ich biczami….
Prz 13,24: Nie kocha syna, kto rózgi żałuje…
Prz 29,15: Rózga i karcenie udziela mądrości; chłopiec pozostawiony sobie jest wstydem dla matki.
Prz 22,15: W sercu chłopięcym głupota się mieści, rózga karności wypędzi ją stamtąd.
Ja osobiście odczytuję je bardziej symbolicznie, zresztą jak wiele fragmentów Pisma Świętego, a nie tak dosłownie jak autorzy powyższych książek i osoby protestujące przeciwko zakazowi ich sprzedaży.
I jeszcze się dziwię takiemu uproszczonemu przekonaniu, że w Biblii jest wszystko. Przecież jeśli popatrzymy na historię teologii, tak absolutnie nie było. Już w szkołach biblijnych Aleksandrii i Antiochii obowiązywało tłumaczenie alegoryczne Pisma Świętego a nie dosłowne. A św. Augustyn – jeden z ojców Kościoła? A Jego zasada zawarta w komentarzu do Księgi Rodzaju? – Jeśli napotkamy w Piśmie Świętym jakieś stwierdzenie, które wydaje się sprzeczne z dobrze ustalona prawdą świecką, to mamy obowiązek przyjąć tę prawdę za autentyczną i uznać, że dotychczas źle rozumieliśmy tekst biblijny. Gdybyśmy robili inaczej, to poganie by się z nas śmiali. Nic dodać, nic ująć. I ja się bym z tych kościelnych pseudopedagogów serdecznie uśmiał, gdyby nie fakt, że swą ciemnotą zarażają wielu rodziców/opiekunów, a ci biją dzieci i to wzbudza moja wściekłość.
Najwyższy więc czas abyśmy i my zaczęli pisać listy do „wszystkich świętych” tego świata z żądaniem bezwzględnego przestrzegania zapisów ustawy o Przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, z domaganiem się konsekwentnego karania wszystkich, którzy naruszają ten zakaz, którzy namawiają do jego nieprzestrzegania.
Ale ad rem. Jeżeli więc, jak zaznaczyłem w pierwszym zdaniu mego wystąpienia, przemoc rówieśnicza w szkole, jest w dużej mierze odwzorowywaniem, odreagowywaniem przemocy występującej w rodzinie, a ta występuje w dużym nasileniu, to nie może nas dziwić, iż i przemoc rówieśnicza ma duży zasięg. Mogę powiedzieć, że nie ma w Polsce szkoły, w której nie występują, świadomie, czy nieświadomie, jej przejawy.
Z danych sądowych i policyjnych pozyskanych przez TKOPD wynika, że na terenie działania TKOPD ten rodzaj przemocy występuje w znacznym nasileniu, jednak informacja o niej (informowanie) jest tym organom w większości trudnodostępna. Z wyrywkowych badań (wywiady i ankiety) prowadzonych przez TKOPD wynika, że ok. 17% osób nieletnich było świadkami tego typu przemocy, a ok. 10% jej doświadczyło, i że tylko w nielicznych przypadkach powiadamiano o tym odnośne osoby, podmioty i instytucje, w tym i organy ścigania. Te same osoby wskazują na bycie świadkami przemocy w domu (skierowanej na rodzeństwo i drugiego rodzica/partnera) – 14%, a jej doświadczyło – 9%.
Program, który chcę państwu zaprezentować, którego realizację TKOPD rozpoczęło we wrześniu br., a koniec zaplanowano na połowę grudnia br., ma na celu uświadomienie wszystkim podmiotom mającym wpływ na proces wychowania w szkole, istnienie zjawiska przemocy rówieśniczej, jej przejawów i negatywnych skutków dla procesu dydaktycznego, ale też ujawnianie jak największej ilości tego typu negatywnych zjawisk, ich analizę i udzielenie optymalnej pomocy ofiarom i sprawcom przemocy rówieśniczej.
Założenia i przebieg programu:
Przeprowadzenie, w okresie od 14 września do 12 grudnia 2012 r., przez członków TKOPD w Jeleniej Górze dla wszystkich jeleniogórskich II klas gimnazjów i V klas szkół podstawowych, w ramach godziny lekcyjnej, spotkań - warsztatów nt.: „Konwencja Praw Dziecka - praktyczne zasady jej przestrzegania na terenie szkoły w aspekcie przeciwdziałania przemocy rówieśniczej”, zwracając szczególną uwagę na te jej aspekty, które mają wpływ na eliminowanie jej przejawów.
W powyższych warsztatach uczestniczą też nauczyciele, którzy w tym czasie mają planowane prowadzenie lekcji w danej klasie (zabiega się aby byli to wychowawcy klas), a w wybranych - pedagog danej szkoły.
Każde warsztaty prowadzi dwóch trenerów. Odbywają się one z każdą klasą oddzielnie w ramach jednostki lekcyjnej, a ich treść, forma i przebieg są wcześniej konsultowane z wychowawcami klas, pedagogami szkolnymi i dyrektorami tych jednostek oświatowych. Każdy uczestnik zajęć, w trakcie, czy też na zakończenie lekcji, otrzymuje „kieszonkową” Konwencję Praw Dziecka oraz druk tygodniowego Planu lekcji i zakładkę do książek „ozdobione” prawami dziecka, zaś wychowawcy klas (nauczyciele) specjalnie wydaną Konwencję o Prawach Dziecka.
Podczas każdego spotkania z uczniami stworzone zostają warunki do swobodnych wypowiedzi dla jego uczestników oraz zadawania pytań osobom prowadzącym. Po zakończeniu warsztatów w danej szkole, prowadzący spotykają się z jego dyrektorem i pedagogiem – omówiony jest ich przebieg, występujące problemy oraz przyszłe potrzeby związane z realizacją tej problematyki w kolejnym roku szkolnym.
Przed rozpoczęciem prowadzenia warsztatów w danej szkole, jej pedagogowi szkolnemu dostarczono materiały dotyczące praw dziecka, z których „skomponowano” specjalną Tablicę informacyjną, zaś po ich zakończeniu wychowawca danej klasy przeprowadza konkurs ze znajomości praw dziecka – wyłania zwycięzcę, który będzie reprezentował klasę w konkursie ze znajomości praktycznych aspektów praw dziecka na szczeblu szkoły, zorganizowanym przez pedagoga szkolnego. Konkurs ten wyłoni zwycięzcę, który będzie reprezentował szkołę na konkursie międzyszkolnym prowadzonym przez TKOPD wspólnie z MDK.
Kolejnymi przedsięwzięciem w ramach tego programu jest zapewnienie dwugodzinnych dyżurów konsultacyjnych w siedzibie TKOPD, w całym okresie realizacji programu - w każdy Pn., Śr. i Pt. w godz. od 16:00 do 18:00, dostępnych w każdej możliwej formie (kontakt osobisty, telefoniczny, mailowy lub pocztą tradycyjną) – dla całej społeczności szkół, w których przeprowadzono warsztaty.
Założenia programu obejmowały też:
 spotkanie – warsztaty dla przewodniczących klas, w których prowadzono powyższe zajęcia warsztatowe (oddzielnie ze szkól podstawowych i gimnazjów);
 spotkania - warsztaty z pedagogami wszystkich powyższych szkół z udziałem trenera z TKOPD – wymiana doświadczeń w zakresie profilaktyki związanej z przemocą rówieśniczą;
 spotkanie z przedstawicielami samorządów uczniowskich, oddzielne ze szkól podstawowych i gimnazjalnych (po dwóch uczniów), z udziałem trenera z TKOPD – przejawy zjawiska przemocy rówieśniczej na terenie szkoły oraz w drodze do niej i w czasie powrotu uczniów do domu, sposoby i techniki przeciwdziałania (profilaktyka);
 spotkanie z przedstawicielami samorządów rodziców, oddzielne ze szkól podstawowych i gimnazjalnych (po dwóch rodziców), z udziałem trenera z TKOPD – przejawy zjawiska przemocy rówieśniczej na terenie szkoły oraz w drodze do niej i w czasie powrotu uczniów do domu, sposoby i techniki przeciwdziałania (profilaktyka);
 udział przedstawiciela TKOPD – trenera, w szkoleniowych radach pedagogicznych wszystkich jeleniogórskich szkól podstawowych i gimnazjów, poświęconych prawom dziecka oraz przemocy rówieśniczej i cyberprzemocy – przeciwdziałanie tym negatywnym zjawiskom i sposób na nie reagowania.
Jednak nie udało się nam na ten cel pozyskać wystarczających środków, więc odbiorcami zadania w omawianym tu przypadku są:
1. uczniowie – 1378 osób, w tym V kl. 10 jeleniogórskich szkól podstawowych (28 klas, 638 uczniów) i II kl. 7 jeleniogórskich gimnazjów (28 klas, 740 uczniów);
2. uczniowie, pracownicy i rodzice z powyższych szkól korzystający z konsultacji indywidualnych (przewiduje się średnio dwie osoby na dyżur) – 29 dyżurów konsultacyjnych po 2 osoby = 58 osób.
Gdyby program zrealizowano w całości doszliby jeszcze:
1. przewodniczący wszystkich powyższych klas – 4 grupy po 14 uczniów = 56 uczniów;
2. nauczyciele (głównie) wychowawcy powyższych klas – 56 nauczycieli;
3. pedagodzy powyższych szkół - 15 pedagogów szkolnych;
4. przedstawiciele samorządów uczniowskich powyższych szkól – 2 grupy (18 i 14), 15 szkół, po dwóch przedstawicieli samorządu uczniowskiego – 32 uczniów
; 5. rodzice uczniów ze wskazanych szkół, po dwóch przedstawicieli samorządu rodziców z powyższych szkól – 15 szkól po 2 osoby = 30 członków samorządu rodziców;
6. kadra dydaktyczna powyższych szkól uczestnicząca w szkoleniowych radach pedagogicznych – 15 szkól, 663 nauczycieli;
Co chcieliśmy osiągnąć przez realizację tego programu?
 spopularyzowanie i upowszechnienie praw dziecka wynikających z Konwencji Praw Dziecka;
 poznanie specyficznych zjawisk związanych z przemocą rówieśniczą na terenie danej placówki oświatowej – poinformowanie o nich osób i podmiotów odpowiedzialnych;
 wzbogacenie świadomości w zakresie praw dziecka – praktycznego ich przestrzegania i respektowania na terenie danej placówki oświatowej, w jej codziennej działalności;
 uświadomienie skutków i zagrożeń wynikających z funkcjonowania zjawiska przemocy rówieśniczej na terenie szkoły;
 ograniczenie rozmiaru zachowań ryzykownych związanych ze zjawiskiem przemocy rówieśniczej - zwiększenie (wytworzenie) motywacji do przeciwdziałania jej;
 zwiększenie zaangażowania wszystkich organów danej szkoły w przeciwdziałanie zjawisku przemocy rówieśniczej;
 dostarczenie wiedzy o zjawisku przemocy rówieśniczej kadrze dydaktycznej szkoły i członkom samorządu uczniowskiego oraz rodziców dzieci uczęszczających do danej placówki oświatowej;
 podjęcie próby wypracowania wzorców postępowania w sytuacjach występowania przemocy rówieśniczej na terenie szkoły oraz w drodze do niej i podczas powrotu ze szkoły do domu.
Ewaluacja realizowanego programu – jej pierwszy etap, nastąpi w drugiej połowie grudnia br., zaś pełna – badanie zjawiska przemocy rówieśniczej występującej w przedmiotowych szkołach, w następnym roku szkolnym (2013/2014).

Kończąc, pragnę zacytować Janusza Korczaka – wspaniałego polskiego pedagoga, którego idee znalazły odzwierciedlenie w Konwencji Praw dziecka:
 w „Jak kochać dziecko” pisał: Wszystko, co osiągnięte tresurą, naciskiem, przemocą, jest nietrwałe, niepewne, zawodne;
 z rozdziału „Dzień drugi” w „Kiedy znów będę mały”: A jeszcze szarpną, pchną, uderzą. Raz uderzą, albo za rękę szarpią i zdaje im się, że nie bicie, że nie boli. Bo oni biciem nazywają katowanie dzieci. Kiedy tłuką pasem, trzymają i walą jak zbrodniarze, a dziecko się wyrywa i wrzeszczy: Już nie będę, już nie będę. Za takie bicie - może go teraz już mniej, ale jeszcze jest - w przyszłości będą od razu do kryminału sadzali. Co czuje ten, który bije, i co czuje dziecko, nie wiem. Ale my patrzymy z obrzydzeniem, z oburzeniem i zgrozą.
A ja od siebie dodam: - Patrzmy i reagujmy!
Józef Pawłowski


Copyright © 2010 Paweł Drewniak