stat4u

Pierwsze kłamstwo
Wazon stłuczony, a nikt nie przyznaje się do winy. "To nie ja" - mówi syn. "Ani ja" - wtóruje córka. Wiesz, że to nieprawda i jest ci przykro. Twój skarb - ta ukochana, niewinna istotka - kłamie?
Taka sytuacja powinna być dla ciebie bardzo ważnym sygnałem. Nic ci nie da, jeśli udasz, że tego nie słyszałaś, bo z małego kłamstwa może zrobić się wielki problem. Starsze dziecko - powyżej sześciu, siedmiu lat - oszukuje świadomie i celowo. Potrafi wypierać się czynu, który ewidentnie popełniło, i nawet wobec niezbitych dowodów za nic nie chce się do niego przyznać (chętnie zwala winę np. na młodsze rodzeństwo). To nieprawda, że podstawił nogę koledze i obraził babcię. A pracy domowej nie odrobił, bo zgubił zeszyt i nie wiedział, co jest zadane. Zaklina się, że wywiadówkę odwołano. Nic nie wiedział o tym, że mama powinna przyjść do szkoły. Kłamie w żywe oczy, a jednak brnie dalej. Powód?

Boją się kary
Dzieci nie mówią prawdy, bo najczęściej po prostu obawiają się kary. Wydaje im się, że jeśli zatają swoje przewinienie, nikt się niczego nie dowie i uda im się uniknąć konsekwencji. Czasem kłamią, żeby za imponować kolegom, pokryć przechwałkami nieśmiałość, brak pewności siebie. Chwalą się więc przedmiotami, których nie mają, wakacjami, na których nie byli, albo też opowiadają wymyślone historie o swojej rodzinie ("Tata pracuje za granicą, przysyła mi wspaniałe prezenty"). To znak, że czują się gorsze od rówieśników. Ubarwiają rzeczywistość, bo liczą, że w ten sposób podniosą własną atrakcyjność w oczach kolegów. Zdarza się, że dzieci chcą zwrócić na siebie uwagę rodziców - symulują więc choroby, złe samopoczucie w nadziei, że ktoś je przytuli, poświęci im czas. Albo bronią się przed ich wygórowanymi wymaganiami ("Nie mogę grać na skrzypcach, ponieważ boli mnie ręka").

Jak reagować?
My, dorośli, też od czasu do czasu mijamy się z prawdą, niekiedy nie da się tego po prostu uniknąć. Ale dobrze wiemy, że kłamstwo nie jest niczym dobrym i nie chcemy, aby nasze dzieci nauczyły się oszukiwać. Co zrobić, aby twoja pociecha nie wyrosła na kłamczucha? Właśnie wiele zależy od tego, jak zareagujesz, gdy przyłapiesz ją na pierwszych krętactwach.
Nie udawaj, że nic się nie stało.
Nawet gdy ci się wydaje, że to tylko głupi wybryk, że nikt nie ucierpiał, nie przechodź nad kłamstwem do porządku dziennego. Pewnie jesteś niemile zaskoczona i rozczarowana zachowaniem dziecka, a więc sprawa warta jest tego, aby poświęcić jej trochę uwagi. Trzeba z dzieckiem otwarcie porozmawiać. W przeciwnym razie uzna oszukiwanie za najlepszy sposób wydostawania się z przeróżnych tarapatów.
Powiedz, że ci smutno.
Wytłumacz, dlaczego. Podkreśl, że masz żal przede wszystkim o to, że skłamało, a nie, że coś przeskrobało. Owszem, jest ci przykro, że dostało jedynkę, zniszczyło książkę, zgubiło klucze, ale o wiele bardziej martwi cię to, że szuka wykrętów, ucieka się do oszustwa. Każdy popełnia błędy, robi rzeczy, których się potem wstydzi. Ale trzeba się umieć do nich przyznać, nawet gdy jest to nieprzyjemne i trudne. Ten, kto mówi nieprawdę, zachowuje się tchórzliwie, nieładnie, źle. Ty oczekujesz, że twoje dziecko będzie szczere i uczciwe, i że nie będzie uciekać przed skutkami swego postępowania.
Pokaż negatywne konsekwencje.
Dziecku może się wydawać, że kłamstwo to tylko taka sprytna wymówka. Uświadom mu, że w rzeczywistości jego siła jest ogromna - wprowadza w błąd, wyrządza krzywdę, rani uczucia, nadszarpuje zaufanie. Ostrzeż, że jeśli będzie ciągle zmyślać, to zyska opinię kłamczucha. Nikt mu nie będzie wierzyć, nawet wtedy, kiedy powie prawdę. A to jest bardzo przykre.
Zapewnij, że nie musi kłamać.
Zachęć, by następnym razem, gdy ma problem, kłopoty czy zrobi coś złego, przyszło do ciebie. Gdy powie prawdę, odczuje ogromną ulgę, poza tym postarasz się mu pomóc - co dwie głowy, to nie jedna. Razem o wiele łatwiej znaleźć rozwiązanie.
Przekonaj, że oszukiwanie nie ma sensu.
Kłamstwo niczego nie rozwiązuje (zwykle tylko pogarsza sytuację) i ma krótkie nogi. Prawda wcześniej czy później wyjdzie na jaw, wiele rzeczy można sprawdzić. Poza tym oszukiwanie jest bardzo męczące i stresujące. Trzeba pamiętać, co się wymyśliło, i żyć w niepokoju, że wszystko się wyda.
Nie karz i nie wpadaj w panikę.
Dziecko powinno wiedzieć, że kłamstwo należy potępiać, że nie pochwalasz jego zachowania, ale też nie ma co wyolbrzymiać problemu. Nie opowiadaj wszystkim, że masz w domu kłamczucha, nie ośmieszaj dziecka, a także nie pokazuj, że straciłaś do niego zaufanie raz na zawsze. Nie wracaj do sprawy nieustannie. Twój syn czy córka przyjmie nawet bardzo surową reprymendę, byle nie była powtarzana wielokrotnie.
Przyjrzyj się sobie.
Dzieci nie są z natury nieuczciwe, twoja pociecha nauczyła się zmyślać. A to oznacza, że z jakichś względów znajduje się pod zbyt silną presją. Dlaczego wydaje się jej, że musi kłamać? Być może ty za bardzo się denerwujesz, gdy coś przeskrobie, więc obawia się surowej kary. Może stawiasz jej zbyt wysokie wymagania. A może kontrolujesz nieustannie każdy krok dziecka, więc wykorzystuje kłamstwa, by zdobyć trochę wolności. Pamiętaj - życie w świecie pełnym zakazów zmusza do mówienia nieprawdy.

Fantazje to nie oszustwo
Trzy-, cztero- i pięciolatki lubią fantazjować. Wymyślają przeróżne historie, w których prawda miesza się ze zmyśleniem. Że widziały czarodzieja, były na Księżycu, a w parku spotkały słonia, który grał w piłkę. Często w swych opowieściach kreują się na pozytywnych bohaterów, a ich czyny zasługują na podziw. ("Jestem rycerzem, walczę ze smokiem.") Wymyślane przez nie nieprawdopodobne historie nie są kłamstwami. W fantazjowaniu nie ma bowiem złych intencji, dzieci nie chcą nikogo zranić ani wprowadzić w błąd. Po prostu małe dziecko tak postrzega świat, tak rozumuje. Inspiracją dla jego opowieści są bajki, filmy, własna wyobraźnia. Jeśli więc przedszkolak z poważną miną komunikuje: "Kotek powiedział, że nie lubi mleka", nie strofuj go i nie ośmieszaj. Spokojnie wysłuchaj, ale też nie udawaj, że wierzysz w każde jego słowo. Uśmiechnij się, zażartuj np.: "A to dziwne, bo ze mną kotek nie chce rozmawiać". Daj mu do zrozumienia, że wiesz, że jego historie są nieprawdziwe, że to rodzaj wspólnej zabawy. W ten sposób nauczysz go odróżniać świat fikcji od rzeczywistego.

Jak nauczyć mówienia prawdy?
· Doceniaj uczciwość i odwagę dziecka, zwłaszcza gdy przyznaje się do winy.
· Bądź dobrym przykładem - nie kłam, unikaj półprawd. Pociecha obserwuje cię i często naśladuje.
· Staraj się być wyrozumiałą. Jeśli malec wie, że może do ciebie przyjść z kłopotami, jest mało prawdopodobne, że będzie kłamać.
· Pokaż, że mu ufasz. Twoje zaufanie jest dla niego bardzo cenne - nie będzie chciało cię zawieść.


Copyright © 2010 Paweł Drewniak