stat4u

Przemoc rówieśnicza - rady dla rodziców.
Szkoła to dżungla, w której silniejsi terroryzują słabszych. A to zmusza do pytania: dlaczego i jak temu przeciwdziałać?

1. Rozmiar przemocy w szkole?
   Poziom agresji wśród młodzieży jest dość wysoki - uczniowie spotykają się z różnymi formami prześladowań ze strony kolegów. Z badań (UW na zlecenie MEiN) wynika, że bezpośrednich aktów przemocy fizycznej (jak np. pobicie czy przewrócenie) doświadcza około 20 proc. uczniów szkół ponadpodstawowych. Na poważne groźby z użyciem niebezpiecznych narzędzi skarży się 2,4 proc. młodzieży. Dość wysoka jest liczba kradzieży i niszczenia cudzej własności - 12 proc. przypadków. Wśród nastolatków bardzo częsta jest również agresja słowna. Młodzi ludzie używają w stosunku do siebie wulgarnego języka, obrażają się nawzajem w okrutny sposób. Na takie ataki skarży się ponad 40 proc. uczniów!
   Co ciekawe, dziewczęta nie ustępują w agresywności chłopcom. Zwykle stosują agresję słowną, ale czasem również wdają się w bójki - nie tylko pomiędzy sobą, lecz i z kolegami. Często też odsuwają upatrzoną "ofiarę" od grupy, namawiają się przeciwko niej w celu wykluczenia z klasowego grona. Takie odrzucenie jest szczególnie bolesne dla osób w wieku nastoletnim, a o tego rodzaju przemocy mało się mówi i rzadziej na nią reaguje.

2. Dlaczego młodzież stosuje przemoc (jest agresywna)?
 · Wiek dojrzewania - młodzi próbują odnaleźć się w nowych sytuacjach społecznych. Wyrwani z dotychczasowego otoczenia, nie bardzo wiedzą, jak się zachować. Czują się zagubieni i bezradni, co może powodować u nich wybuchy złości.
 · Uciekają się do agresji także po to, by zamaskować skrępowanie i niepewność siebie - próba radzenia sobie ze stresem.
 · Zadziorne zachowania u nastolatków wynikają czasami z chęci zwrócenia na siebie uwagi płci przeciwnej, nauczycieli albo rodziców, przez których czują się zaniedbywani.
 · To czas kształtowania osobowości oraz eksperymentowania z różnymi zachowaniami.
 · Okres negacji i buntu wobec wartości, a także norm stawianych przez dorosłych.
 · Złe wzorce zachowań też maja wpływ. Przede wszystkim te wyniesione z domu rodzinnego, bo to one kształtują dzieci najsilniej. Gdy widzą, że dorośli używają wobec nich, siebie nawzajem i otoczenia, obraźliwych słów oraz pełnych przemocy gestów, przyjmują taki sposób zachowania za obowiązujący i sami zaczynają go stosować. Jeśli dodatkowo rodzice powtarzają, że "życie jest brutalne, nie można być miękkim", to w dzieciach rodzi się przekonanie, że sposobem na życie jest agresja.
 · Niewłaściwe wzorce rozpowszechniane w mediach. Młodociani, stykając się z taką znaczną ilością przemocy, jaka występuje w programach informacyjnych, filmach sensacyjnych, grach komputerowych, oswajają się z brutalnością i znieczulają na nią. Agresywne sceny kumulują w młodych widzach napięcie, które w okresie nastoletnim i tak jest olbrzymie. A przekaz medialny nie uczy empatii, która powstrzymuje przed krzywdzeniem drugiego człowieka.
 · Wzorce rówieśnicze też mają wpływ na szerzenie się postaw agresywnych u młodych osób. Gdy nastolatek widzi, że brutalny kolega ma w szkole czy na podwórku wysoką pozycję, wzbudza powszechny posłuch i "szacunek", to często chce iść w jego ślady.

3. Co robić, by nasze dziecko nie stosowało przemocy?
   Przede wszystkim samemu trzeba dawać przykład nieagresywnego zachowania. Należy też rozmawiać o agresji, jej przyczynach i skutkach. Dyskutować i uruchamiać myślenie o tym, co jest dobre, a co złe. Przekonywać do tolerancji, uświadamiać, że każdy ma prawo być taki, jaki jest, i należy go szanować. Warto również uczyć pociechy radzenia sobie z emocjami bez ranienia innych. Mówić, że stosując siłę, krzywdzi się nie tylko tego, komu zadaje się ból, ale i szkodzi samemu sobie. Przemoc bowiem utrudnia budowanie więzi z ludźmi (w ten sposób zdobywa się co najwyżej pozorny respekt). Rodzice powinni bardzo wyraźnie określać, jakiego postępowania nie akceptują i dlaczego. Mogą też prosić dziecko o ocenę moralną różnych zachowań po to, by w przyszłości zastanowiło się nad konsekwencjami swoich czynów.
   Trzeba również przez cały czas interesować się sprawami dziecka. Należy jednak robić to z wyczuciem, bez przesadnego ograniczania i zakazywania wszystkiego. Bo zbyt duży rygor rodzi w młodych bunt i zachęca do łamania norm. Jakaś kontrola jest mimo wszystko potrzebna, gdyż dzieci, które mają za dużo swobody, czują się zwykle niekochane. Myślą, że rodzicom na nich nie zależy, a to może wywoływać w nich złość i agresję.
   Przede wszystkim powinno się dawać dziecku jak najwięcej miłości i wsparcia. Nie wolno zapominać o pochwałach, które dodają pewności siebie i poprawiają samoocenę, pozbawiając podstaw do agresji.

4. Co robić gdy nasze dziecko stosuje przemoc?
   Gdy nasz potomek użyje wobec kogoś agresji, nie mówmy mu, że jest zły. Poinformujmy go, że zmartwiło nas jego zachowanie, i spytajmy o przyczyny takiej postawy. Jeśli okaże się, że powodem są złość, irytacja lub gniew, zapytajmy dziecko, czy zna lepsze sposoby radzenia sobie z tymi negatywnymi emocjami (np. zignorowanie sytuacji, która je zdenerwowała, i odejście). Surowe kary nie są dobrym pomysłem na walkę z agresją. Strach przed rodzicami tylko na jakiś czas powstrzymuje złość, która wybucha potem z większą siłą.
   Warto również, by rodzice porozumieli się ze szkołą i zorientowali się, jakie konsekwencje zastosowano wobec ich agresywnego dziecka. Nie mogą być one upokarzające, ale powinny mieć aspekt wychowawczy i czegoś uczyć. Zadaniem matki i ojca jest tego dopilnować, a także poprzeć działania szkoły, jeśli uznają je za służące nastolatkowi.
   Nigdy nie zaszkodzi skorzystać z pomocy psychologa. On pomoże rozpoznać powody brutalności młodego człowieka i udzieli wskazówek, jak należy postępować w konkretnej sytuacji. Wskaże, gdzie szukać zajęć (np. treningów emocji) dla dzieci z takimi problemami.
   Korzystne może być też włączenie dziecka do grupy kierującej się właściwym systemem wartości (np. wolontariat). Przebywanie w takim środowisku uczy empatii i pozwala w naturalny sposób przyswoić pozytywne wzorce.

5. Co robić, by nasze dziecko nie stało się obiektem przemocy?
   Należy pamiętać, że na agresję ze strony kolegów i koleżanek najbardziej narażone są osoby nieśmiałe, zalęknione, izolujące się. Jako irytujący mogą być postrzegani także ludzie wywyższający się albo zachowujący prowokująco. Warto więc uczulić swoją pociechę, aby starała się unikać takiego rodzaju zachowań.
   Trzeba uczyć dziecko asertywnej obrony (np. "zostaw mnie w spokoju"), a także dystansu do tego, co mówią rówieśnicy. Koledzy często wypróbowują, czy uda im się kogoś sprowokować. Jeśli nasze dziecko okaże się łatwym celem, istnieje większe prawdopodobieństwo ataku.
   Dbając o bezpieczeństwo dziecka, można zachęcać je, by przyprowadzał do domu swoich znajomych. Przyjmując kolegów dziecka i traktując ich serdecznie, możemy mieć nadzieję, że będą bardziej zobowiązani do przyzwoitego zachowania wobec naszej pociechy. Poza tym mamy szansę przyjrzeć się, z kim spotykają się syn czy córka. Nie osądzajmy tych znajomości zbyt pochopnie. Grupa rówieśnicza jest dla nastolatka niezwykle ważna.
   Warto też włączyć się w budowanie pozytywnego klimatu szkoły. Nawet jeśli jesteśmy bardzo zapracowani, znajdźmy czas na działalność w komitecie rodzicielskim albo wyjazd na wycieczkę klasową jako opiekun. To naprawdę się opłaca, bo można poznać szkolne towarzystwo syna czy córki i mieć oko na to, jak przebiegają ich relacje z rówieśnikami.

6. Jak chronić prześladowane dziecko?
   Kiedy dziecko doświadcza przemocy ze strony rówieśników, zwykle niechętnie o tym mówi. Dlatego warto uważnie obserwować dziecko, gdy wydaje się nam smutne, zamyka się w sobie, nie chce iść do szkoły, ma zniszczone rzeczy osobiste itp. To często bywa sygnałem, że dzieje się coś złego. Rozmawiając z nim o szkole, możemy je delikatnie zachęcić do opowiedzenia o kłopotach.
   Kiedy już dowiemy się, że naszego potomka spotkała przemoc, powiedzmy mu przede wszystkim: "To nie twoja wina, że cię zaczepiają. Wielu nastolatków ma taki problem". Następnie wspólnie z dzieckiem ustalmy plan obrony przed kolejnym atakiem. Podpowiedzmy nastolatkowi, że może np. zareagować na zaczepki słowami: "Zostawcie mnie w spokoju, każdy ma jakieś wady". Może również odejść do innych kolegów albo unikać miejsc, gdzie przebywają sprawcy. Spróbujmy go też umówić ze starszym uczniem (np. synem sąsiadów lub znajomych) o silnej pozycji społecznej, by towarzyszył nękanemu nastolatkowi. W żadnym wypadku nie należy zachęcać potomka, by "oddawał" gnębicielom, bo to może narazić go na jeszcze większe niebezpieczeństwo. Poza tym to negatywne zachowanie, które uczy odpowiadać agresją.
   Powinniśmy skontaktować się z wychowawcą klasy i dowiedzieć się, jak zamierza postąpić w tej sytuacji. Jeśli nie uzyskamy pomocy, porozmawiajmy z pedagogiem lub dyrekcją szkoły i poprośmy o interwencję w tej sprawie.
   Gdy przemoc jest poważna i ma charakter działań przestępczych (np. z użyciem ostrych narzędzi), wtedy należy zareagować bardzo zdecydowanie i zawiadomić również Policję. Czasami, dla bezpieczeństwa nastolatka, warto także przenieść go do innej szkoły. O tych wszystkich krokach nasze dziecko powinno wiedzieć. Zapewnijmy je o delikatności działania - tak by nie bało się, że inni się od niego odwrócą za donoszenie, albo że będzie jeszcze bardziej prześladowane.
   Najważniejsze, by w takich sytuacjach nie zostawiać dziecka samego. Nie traktować jego problemu jak szkolnej przepychanki i liczyć na to, że samo się dogada z rówieśnikami. Osoba szykanowana jest zupełnie bezradna, zastraszona i zrozpaczona. Musi czuć wsparcie ze strony rodziców.
Józef Pawłowski


Copyright © 2010 Paweł Drewniak